Tag Archives: pomysł

Komunikacja

Najtrudniejsze są pierwsze słowa

Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Ludzie są interesujący, rozmowa zwykle jest przyjemna, no i zawsze można się czegoś nowego dowiedzieć – o rozmówcy, o świecie, a nawet o sobie. Jeżeli znam mojego rozmówcę, rozpoczęcie rozmowy jest proste. Ale już nawiązanie kontaktu z nieznajomymi jest dla mnie trudne. Ostatnio często uczestniczę w spotkaniach projektowych, wychodzę z uczestnikami projektu do restauracji i ogólnie mam wiele spotkań z nieznanymi mi ludźmi. Aby pomóc sobie w rozpoczęciu rozmowy przygotowałem sobie listę potencjalnych tematów, od których można taką rozmowę rozpocząć.

Weźcie proszę pod uwagę, że to, co opisuję poniżej nie jest scenariuszem rozmowy. Zwykle po tym, jak nawiążę kontakt z rozmówcą, rozmowa sama płynie, pojawiają się nowe, interesujące tematy i nie potrzeba już żadnej „ściągi” o czym rozmawiać. Nie opisuję sposobów na rozpoczęcie “small talków”, ale daję Wam kilka pomysłów, jak rozpocząć ciekawą rozmowę. I to wszystko na podstawie własnych doświadczeń.

Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, w jaki sposób można przygotować się do spotkania z nowymi ludźmi.

  • Zrób rozpoznanie przed spotkaniem. Jeżeli idę na kolację z klientem albo z partnerem z projektu, zwykle czytam o miejscu, do którego się udajemy. Staram się dowiedzieć jakiego rodzaju potrawy są podawane w restauracji, w której mamy się spotkać i znajduję coś, co można polecić. Czytam o firmie klienta/partnera oraz o ich ostatnich projektach. Wiem z jakiego kraju/miasta pochodzi mój gość. Każdym z tych tematów można rozpocząć rozmowę przy stole.  Wiedząc co jest warte polecenia w restauracji, możecie o tym opowiedzieć. W naturalny sposób można zapytać, jak udał się ostatni projekt. Wiedząc skąd jest Twój rozmówca możesz zapytać co poleca zobaczyć, kiedy wybierzesz się w odwiedziny do jego kraju/miasta.
  • Opowiedz o tym, co ostatnio się dowiedziałeś/dowiedziałaś. Wszelkie ciekawostki, interesujące fakty, nowinki są dobrym sposobem na zainteresowanie rozmówcy. Jestem pewny, że dużo czytacie, oglądacie filmy, słuchacie podcasty oraz serfujecie po Internecie. Robiąc to, dowiadujecie się wielu rzeczy. Użyjcie ich! Przeczytaliście artykuł o ujemnych odsetkach w jednym z banków w Niemczech? Opowiedzcie o tym! To temat, który dotyka każdego i raczej każdy będzie tym zainteresowany. Wszyscy trzymamy pieniądze w bankach. (Opowiedziałem o tym naszym gościom ostatnio i w ten sposób rozpoczęła się 30 minutowa dyskusja o systemach bankowych). A takich tematów jest nieskończenie wiele.
  • Wspomnij o swoich ostatnich projektach i aktywnościach. Pracujesz nad czymś ciekawym? Byłeś członkiem dużego projektu? Przygotowujesz się do maratonu? Planujesz miesięczną podróż? Uczysz się tańczyć? Podziel się tym ze swoimi gośćmi. To także są tematy, które zwykle wywołują dyskusję, są początkiem rozmowy. Obserwuj co zainteresowało Twojego rozmówcę i kontynuuj te tematy, które są dla wszystkich ciekawe.
  • Wiedz co się dzieje w Twojej branży. Zwykle spotykamy się z ludźmi ze swojej branży, firmy, z którą współpracujemy, klientem. Porozmawiaj z nimi o tym, co nowego dzieje się w Waszym obszarze zainteresowania. Jakie są nowe trendy? Które technologie są na fali? Czy wykorzystują te nowości w swojej pracy?
  • Dowiedz się czegoś o zawodzie rozmówcy. Jeżeli spotykasz kogoś po raz pierwszy, możesz zapytać o to, czym się zajmuje. Co robi? Na czym polega jego/jej praca? Co jest interesującego w tym, co robi? Co jest najtrudniejsze? Większość ludzi lubi opowiadać o takich rzeczach.
  • Pogoda/lokalizacja/podróż/język. Jeżeli naprawdę nie wiesz jak rozpocząć rozmowę, po prostu zacznij od pogody (o tym jak niezwykle ciepło/zimno jest jak na tę porę roku), zapytaj jak Twój gość dostał się do miejsca gdzie się spotykacie. Jeżeli spotykasz się z obcokrajowcem, zapytaj o jego/jej język. Przy okazji możesz nauczyć się nowych słówek ;)

Oczywiście zdarzają się trudni rozmówcy, którzy na każde pytanie odpowiedzą krótkim „tak”, „nie” lub „nie wiem”. Mimo wszystko próbowałbym jednego z wyżej opisanych tematów. Większość z nas ma jakiś temat, który go interesuje. Prędzej lub później powinno nam sie udać na niego trafić. A jeżeli nie, no cóż – poćwiczymy sobie przynajmniej sztukę rozpoczynania rozmowy :)

To tylko kilka pomysłów, które możesz wykorzystać, aby rozpocząć rozmowę. Pamiętaj, to tylko pomysły, jak sprawić, że zaczniecie rozmawiać. Z własnego doświadczenia wiem, że zwykle każdy z tych tematów rozwija się w bardzo różnych kierunkach. Ale przecież o to chodzi. Po prostu zacząć rozmowę i potem już tylko cieszyć się nią. Najtrudniej jest zacząć, a wszystko co potem jest już łatwiejsze.

A co Wy robicie, kiedy spotykacie nowych ludzi? Jak rozpoczynacie rozmowę? Może jesteś osobą, która po prostu potrafi rozmawiać z każdym o wszystkim? A może oczekujesz aż ktoś inny rozpocznie rozmowę? Jestem bardzo ciekaw Waszych spostrzeżeń i doświadczeń. Będę bardzo wdzięczny za wszelkie komentarze :)

Zdjęcie od JakeandLindsay Sherbert na licencji CC BY

Czytaj dalej
Produktywność

Zacznij dzień od wyłączenia programu pocztowego

Technik zwiększających produktywność jest mnóstwo. Czytając książki, magazyny (np. Productivity Magazine), oglądając prezentacje, śledząc blogi jesteśmy zasypywani nowymi pomysłami i sposobami zwiększenia własnej efektywności.

Nie ukrywam, że często ulegam pokusie sprawdzenia nowo poznanej techniki i wypróbowania jej w praktyce. Niektóre pomysły sprawdzają się i stają się częścią mojego systemu produktywności (opiszę go za jakiś czas). Wiele z tych praktyk u mnie jednak nie działa, chociaż u innych mogą się sprawdzać.

Dzisiaj chciałem opisać ostatnio wdrożony przeze mnie pomysł – sprawdzanie e-maili dopiero po 2-3 godzinach od rozpoczęcia pracy.

Moja praca to mieszanka rzeczy koncepcyjnych i operacyjnych. Pisząc “rzeczy koncepcyjne” mam na myśli między innymi definiowanie nowych usług, optymalizację sposobu pracy zespołu, tworzenie raportów, analiz. Operacyjne to wszystkie te, które dotyczą codziennej pracy mojego zespołu – przydzielanie zadań, komunikacja, spotkania.

Na co dzień otrzymuję dużo e-maili – średnio kilkadziesiąt dziennie (kto dzisiaj nie otrzymuje dużo e-maili…)

Do tej pory sprawdzanie skrzynki pocztowej to była druga rzecz, jaką robiłem po przyjściu do pracy, zaraz po zaplanowaniu dnia. W biurze pojawiam się około 7, czyli pierwsze e-maile przetwarzałem już o 7.30. Przetwarzałem, czyli robiłem to co zaleca David Allen w swojej metodologii GTD (Delete, Defer, Delegate, Do – o tym będzie w osobnym wpisie). Często element „Do” wiązał się z odpisaniem na maila. Zastanawiacie się pewnie – ok, na razie pisze oczywiste rzeczy a poza tym, co złego jest w odpisaniu na wiadomość?

Otóż, ludzie mają tak, że jak dostaną odpowiedź, to z nią coś robią, na przykład odpowiadają na nią. Zwykle kończyło się to tym, że kiedy z rana odpowiedziałem na e-maile, to za jakiś czas otrzymywałem nowe z odpowiedzią, którą też trzeba było „obsłużyć”. W rezultacie 2 pierwsze godziny pracy spędzałem na komunikacji, pisząc e-maile, przetwarzając je.

Postanowiłem to zmienić. Od jakiegoś czasu mam zasadę, że na e-maile odpowiadam dopiero po dwóch godzinach pracy. Co robię w tym czasie? Zadania, które zdefiniowałem sobie wcześniej jako najważniejsze na ten dzień. To było niesamowite odkrycie dla mnie – jak wiele mogę zrobić zanim zacznę zajmować się bieżącymi sprawami. A na maile spokojnie odpowiadam po 9. Jeżeli sprawa z e-maila jest pilna to dowiem się o niej w inny sposób. Ale zwykle jest tak, że jak odpowiadam na korespondencję po pewnym czasie to jest to wystarczające.
Temu, jak wybieram najważniejsza zadania na cały dzień i jak pracuję przez te dwie pierwsze godziny poświęcę niedługo kolejny post.

 

Zdjęcie z kolekcji (c)Lauren Hammond Flickr Creative Commons na licencji CC2.0

Czytaj dalej